Archiwum - Lipiec, 2014

Pospiesz się z wynajmem mieszkania

Studenci, którzy w październiku rozpoczną rok akademicki o najlepszych ofertach mieszkań na wynajem mogą już zapomnieć, ale wciąż jest czas, by znaleźć atrakcyjną nieruchomość – także pod względem finansowym. W drugiej połowie miesiąca oraz we wrześniu wybór ofert na rynku będzie już mniejszy, a ceny będą wyższe – nawet o kilkanaście procent. Jeżeli jednak jeszcze przed sierpniowo-wrześniowym boomem zdecydujemy się na najem mieszkania, to przez rok najmu zaoszczędzimy kwotę w wysokości zbliżonej do miesięcznego czynszu.

mat. prasowe

Najwięcej ofert tradycyjnie zanotować można było pod koniec czerwca i na początku lipca, kiedy to miejsce w mieszkaniach zwalniali kończący rok akademicki studenci. Jednak dzięki dużej podaży i niewielkiemu popytowi wybór ofert jest tak duży, jak o żadnej innej porze roku. Bez problemu można znaleźć mieszkania w dobrych lokalizacjach, o niezłym standardzie i w bardzo atrakcyjnych cenach. Mimo pięknej pogody na zewnątrz pora pomyśleć o wynajmie właśnie teraz. Duży wybór ofert, mała konkurencja wśród poszukujących i elastyczność właścicieli zainteresowanych jak najszybszym znalezieniem najemcy sprawiają, że właśnie teraz można znaleźć bardzo atrakcyjne mieszkania i wynegocjować najlepszą cenę. W tej chwili znalezienie w Trójmieście atrakcyjnej kawalerki za mniej niż 1200 zł/mies. jest zadaniem stosunkowo łatwym. Za miesiąc oferty w tej cenie także będą – ale już nie tak liczne, w gorszych lokalizacjach i/lub o niższym standardzie. Decyzję zaś o najmie trzeba będzie podejmować w jednej chwili, bo za drzwiami lokali czekać będą już inni zainteresowani. Ci, którzy będą szukali ofert bliżej centrum, już w drugiej połowie sierpnia i we wrześniu będą musieli się liczyć z czynszem średnio o 100-200 zł wyższym od możliwych do znalezienia obecnie. Jak łatwo policzyć w skali roku czy często zawieranych przez studentów umów na 10 miesięcy, daje to różnicę sięgającą od 1000 do ponad 2000 zł. To oznacza, że najem mieszkania od września może sumarycznie kosztować więcej niż wynajęcie go już od sierpnia.

Przyjęło się mówić, że co roku mamy w Polsce do czynienia z „jesienną gorączką na rynku najmu mieszkań”. Jednak termin ten nie jest do końca jest trafny. Szczytowym okresem na tym rynku jest druga połowa sierpnia. Jak wskazują wieloletnie obserwacje, to wtedy najwięcej osób poszukuje ofert najmu mieszkań, to wtedy telefony właścicieli rozgrzewają się do czerwoności, a ci swobodnie dokonują wyboru, komu powierzyć swój lokal. W kolejnych tygodniach popyt stopniowo maleje – pod koniec września staje się już o połowę mniejszy w porównaniu z sierpniem. Wtedy też o wiele trudniej jest znaleźć idealną ofertę, nie mówiąc już o upragnionej, atrakcyjnej cenie. trzeba brać to, co jest albo czekać na październikową „dogrywkę” (zamianę mieszkań przez niezadowolonych lokatorów i wymianę lokatorów przez niezadowolonych właścicieli). Biorąc zatem pod uwagę nieuniknione, systematyczne znikanie z rynku najbardziej atrakcyjnych ofert i brak perspektyw, że w szczycie sezonu pojawią się nowe (podaż ofert wyraźnie wówczas spada), warto rozważyć najem mieszkania już teraz, nawet jeśli mielibyśmy się do niego wprowadzić dopiero pod koniec sierpnia lub we wrześniu – kosztowo wyjdzie to podobnie, może nawet taniej.

Z drugiej jednak strony, także właściciele mieszkań na wynajem powinni mieć się na baczności. Coraz więcej osób decyduje się na zakup lokalu pod wynajem w celach inwestycyjnych. Inwestując w mieszkania pod wynajem należy brać pod uwagę potrzeby tej grupy najemcówLokalizacja zawsze stanowi o stopniu zainteresowania ofertą. W przypadku mieszkań studenckich ważny jest nie tylko bardzo dobry dojazd do kampusu (najlepiej bezpośrednie połączenie), ale również odpowiednia komunikacja z centrum miasta. To nie odległość powinna być wyznacznikiem przy wyborze lokalizacji, ale czas dojazdu. Dostępność komunikacyjna to także bliskość do przystanków i możliwość korzystania z więcej niż jednej formy podróżowania po mieście.

Tak jak zmieniają się studenci, tak zmienia się preferowany przez nich lokal do wynajmu. Standardowo jest to dwupokojowe mieszkanie z dwoma odrębnymi pokojami, gdzie najemcami są dwie (maksimum trzy) osoby. W przypadku takich mieszkań liczy się, aby kuchnia stanowiła oddzielne pomieszczenie. Mieszkania w układzie typu studio (z otwartą kuchnią) zainteresują zwykle mieszkające ze sobą pary. Przy dwupokojowych mieszkaniach, metrażem który najczęściej interesuje studentów jest 40-50 m kw. W ostatnich latach wzrosło zainteresowanie wynajmem większych mieszkań. Przy sprzyjającym rozkładzie mieszkanie czteropokojowe można wynająć na pokoje czterem studentom. Takie rozwiązanie dodatkowo zwiększa rentowność inwestycji, gdyż wynajem lokalu w takim modelu jest bardziej opłacalny niż standardowy wynajem całego mieszkania jednemu najemcy. Przeciętny student poszukuje również ofert w jak najniższych cenach. Liczy na znalezienie złotego środka w postaci lokalu o dobrym standardzie w przyzwoitej cenie. Nie szuka luksusów, ale schludnego, czystego miejsca, do którego będzie wracał z przyjemnością. Dokonując remontu i aranżacji wnętrz nie należy zatem przeinwestowywać skupiając się na mało funkcjonalnych detalach, które nie znajdą odzwierciedlenia w cenie. Poszukując mieszkania pod inwestycję warto zwrócić uwagę nie tylko na cenę, ale także koszty eksploatacji lokalu. Czasem są one na tyle wysokie, że informacja o dodatkowych rachunkach może zniechęcić potencjalnych klientów.

Aneta Pogorzelska

Autor Aneta Pogorzelska kierownik oddziału Pepper House
Lipiec 31, 2014        1 Komentarz

Sopot – kochała go Osiecka, pokochasz i ty!

Sopot – kochała go Osiecka, pokochasz i ty.

Trójmiasto to wyjątkowa metropolia. Każda z jej części wyróżnia się czymś szczególnym, jednak to Sopot od lat najlepiej się kojarzy Polakom, którzy cenią rozwijający się Gdańsk i przedsiębiorczą Gdynię, ale sercem w większości są za Sopotem, najmniejszym kawałkiem trójmiejskiego „tortu”. Gdzie tkwi jego fenomen, dlaczego wciąż przyciąga tysiące turystów oraz czemu znajdziemy tutaj jedne z najdroższych mieszkań w Polsce?

Kurort, w którym dobrze się zabawisz.

Mieszkańcy Trójmiasta doskonale wiedzą, że w Gdańsku i Gdyni robi się interesy oraz szuka pracy, natomiast do Sopotu jedzie się zabawić. Tylko nadmorski kurort oferuje zaskakująco dużą ilość pubów, klubów, restauracji i dyskotek na metr kwadratowy. Kultowy Monciak stał się trasą tysięcy spragnionych wrażeń przyjezdnych, którzy nie mogą się nadziwić, że nawet nad ranem główną ulicą miasta spacerują tłumy imprezowiczów. Ale Sopot to nie tylko zabawa. To także ośrodki kulturalne, niektóre z długoletnią tradycją, ekskluzywne hotele, których nie powstydziłyby się najbogatsze miasta świata, piękne parki i lasy (tylko 42 proc. to tereny zurbanizowane, reszta to tereny zielone) oraz zachwycająca architektura, która z czasem zyskała na znaczeniu. 

Aquarius (mat. prasowe)

Aquarius (mat. prasowe)

Nie można zapomnieć morzu i zabytkowym, najdłuższym drewnianym molo w Europie, stałym punkcie każdej wycieczki. Sopot to tak atrakcyjne miejsce do życia – od północy graniczy z morzem, od południa z Trójmiejskim Parkiem Krajobrazowym, z niespotykanym w Polsce klimatem, że nie powinny dziwić czasem nawet absurdalne ceny nieruchomości. Żeby kupić tutaj mieszkanie, trzeba mieć bardzo gruby portfel. Przedsiębiorcze osoby gruntownie przemyślą jednak taki ruch, bo jedno jest pewne – mieszkanie w Sopocie nie straci na wartości. Ba, ono z każdym rokiem będzie warte więcej! Dlaczego? Bo życie tutaj kojarzy się z prestiżem i luksusem.

Sopot – piękny, choć drogi.

Od kilku lat obserwujemy mało pocieszający trend – ceny mieszkań w Sopocie rosną i nic nie wskazuje na to, aby to się miało w najbliższej przyszłości zmienić. Doradcy z Open Finance wyliczyli, że w maju br. średnie ceny ofertowe lokali na rynku wtórnym najbardziej wzrosły rok do roku w Sopocie i Gdańsku – odpowiednio: o 4 proc. do 9733 zł za metr kw. mieszkania, i o 2,6 proc. do 5822 zł.

Takie ceny nie powinny dziwić. Sopot, ze względu na specyficzną lokalizację, niemal wyczerpał miejsce na budowę nowych inwestycji. Te, które stoją, w większości same w sobie są cenne (ponad 80 budynków, głównie secesyjnych kamienic, zostało wpisanych na listę zabytków). Natomiast nowe nieruchomości, perełki na mapie miasta, to prawdziwe okazje, ale dla osób zamożnych. Zainteresowanie nimi jest ogromne, więc deweloperzy mają pewność, że mimo wysokich stawek, zawsze znajdzie się ktoś chętny na kupno mieszkania w kurorcie. 

Aquarius (mat. prasowe)

Idzie nowe z Aquariusem.

Znaleźli się deweloperzy, którzy zakupili atrakcyjną działkę od miasta i postawili na niej nową inwestycję. Jednym z nich jest firma Invest Komfort, „matka” uroczego osiedla Aquarius. Osiem budynków mieszkalnych, w tym mieszkalno-usługowy, stanie w jednym z najpiękniejszych zakątków Sopotu, w Dolinie Gołębiewskiej, tuż obok popularnego punktu widokowego „Królewskie Wzgórze”. Z każdej strony otacza je bujna zieleń.

Co ważne, osiedle architekturą nie odbiega od nadmorskiego charakteru miasta. Każdy z budynków będzie nawiązywać do klasycznych sopockich willi, jednak nie będzie pozbawiony nowoczesnych rozwiązań: podziemnego parkingu, całodobowej ochrony, cichobieżnych wind, które ruszają już z poziomu hali garażowej. Do tego stworzono miejsce tylko dla mieszkańców – strefę fitness z siłownią i saunami mieszczącą się w odrestaurowanej zabytkowej części jednego z budynków. Ale to nie koniec. Tuż obok, pośród zieleni, powstały inne atrakcje: kort tenisowy, boisko do koszykówki oraz plac zabaw.

Ceny? Wysokie, choć już uwzględniają miejsce w hali garażowej oraz komórkę lokatorską – za mieszkanie dwupokojowe zapłacimy od około 458 tys. zł do 616 tys. zł za metr kwadratowy. Mieszkanie czteropokojowe to wydatek rzędu nawet 900 tys. złotych. 

Sopocka rezydencja (mat. prasowe)

Sopocka rezydencja (mat. prasowe)

Sopocka rezydencja kusi.

Ciekawie prezentuje się również oferta firmy Polnord, która w odległości 5 minut spacerem od plaży postawiła nowoczesne ekskluzywne osiedle w eleganckiej zabudowie. Znajdziemy tutaj 161 mieszkań o zróżnicowanych metrażach – od 32 do 148 mkw, w tym odrestaurowaną zabytkową willę, apartamenty z tarasami na dachu i widokiem na morze.

Zalety? Trudno zliczyć wszystkie. Plaża i Monciak rzut beretem, dobra komunikacja plus ścieżki rowerowe i bezcenne poczucie, że zamieszkało się w sopockiej rezydencji, która równie dobrze mogłaby powstać 100 lat temu. Lokatorzy mają do swojej dyspozycji salę fitness, pomieszczenie rekreacyjne z bilardem, tenisem stołowym i piłkarzykami, klub zabaw dla dzieci oraz plac zabaw dla najmłodszych.

Życie Na Fali.

Inną wartą uwagi sopocką inwestycją jest kamienica Na Fali, zbudowana przez Qualia Development. W odróżnieniu o wcześniej omówionych osiedli, stoi w samym centrum Sopotu – przy legendarnej ulicy Monte Casino. 

Na Fali (mat. prasowe)

Na Fali (mat. prasowe)

Jak zapewnia deweloper, konstrukcja elewacji, jako pierwsza na świecie wykonana została z szyb giętych wielopłaszczyznowo, co nadaje budynkowi wyjątkowo efektowny wygląd i przywodzi na rozkołysane morskie fale.
Nigdy wcześniej nie powstał obiekt mieszkalny o tak niezwykłym charakterze
.

Rzeczywiście, coś w tym jest, ponieważ trudno przejść Monciakiem i nie dostrzec tego wyjątkowego budynku.

Jeśli spodobała ci się kamienica Na Fali, śpiesz się, zostały ostatnie apartamenty!

Najlepiej, jak przyjdziesz do naszego biura nieruchomości Pepper House i sprawdzisz najlepsze oferty z tego regionu. Zobaczysz, jak wiele zyskasz. 

ala

Autor Alicja Olkowska Pepper House
Lipiec 24, 2014        3 komentarze

Jak ustrzec się przed nieuczciwym deweloperem

Już od roku deweloperzy odczuwają ożywienie na rynku nieruchomości. Powodem są rekordowo niskie stopy procentowe, a najbardziej namacalnym efektem – wzrost sprzedaży. W pierwszym półroczu 2014 roku sprzedaż deweloperów wzrosła o 40 proc. Jednak deweloper deweloperowi nierówny. Świadczy o tym chociażby niedawna upadłość Gant Development i trwające w związku z nią procesy o odszkodowania. Deweloper ten budował mieszkania dla kilkuset klientów, którzy mają teraz problem albo z przeniesieniem na siebie ich własności, albo z tym, że lokale w ogóle nie zostały wybudowane.

642197-nieruchomosc-nieruchomosci-657-323Jak więc ustrzec się od podobnych przypadków i przekonać się o wiarygodności wybranego dewelopera? Większość w takiej sytuacji sprawdza opinie w internecie. Sposób dobry, ale nie zawsze wiarygodny. Anonimowość internetu pozwala na zamieszczanie opinii np. przez nieuczciwych deweloperów. Co w takim razie warto zrobić? Sprawdzić przynależność dewelopera do organizacji branżowej. Firmy należące do Polskiego Związku Firm Deweloperskich nie tylko przestrzegają Kodeksu dobrych praktyk w relacjach klient – deweloper, ale także są uczciwymi partnerami dla kupującego. Dobrze jest też odwiedzić biuro sprzedaży. Tam, podczas rozmowy z doradcą, uzyskamy informacje odnośnie samego osiedla. Warto pytać nawet o szczegóły, bo zakup mieszkania to często inwestycja na długie lata. Nastawienie handlowców oraz ich wiedza na temat osiedla to także dobry sposób na weryfikację dewelopera. Najlepiej zacząć od zapoznania się z wcześniejszymi realizacjami dewelopera i ustalenia, czy wszystkie zostały ukończone terminowo. Jeśli inwestycje znajdują się na terenie naszego miasta, także je warto odwiedzić. Duża liczba pustych mieszkań czy niedbale wykończony teren wokół budynków to sygnały, że inwestor może mieć także problem z realizacją naszej nieruchomości. Równie ważne jest zapoznanie się z wpisami do księgi wieczystej oraz planami zagospodarowania przestrzeni wokół inwestycji.

fotolia.com

fotolia.com

Porównując kilka ofert warto także dokładnie przeanalizować proponowane ceny i bonusy. Należy pamiętać, że na tym rynku panuje silna konkurencja, zwłaszcza gdy w pobliżu zlokalizowanych jest kilka budynków wybudowanych przez różnych deweloperów. Zdarzają się więc oferty promocyjne, które kuszą klientów tańszymi lub nawet bezpłatnymi miejscami garażowymi czy komórkami lokatorskimi. Na pierwszy rzut oka wyglądają one bardzo atrakcyjnie. W rzeczywistości jednak należy bardzo dokładnie przeanalizować takie oferty. Szczególnie dotyczy to sytuacji jeśli deweloper wymaga czegoś w zamian np. skorzystania z określonej oferty kredowej. Może się bowiem okazać, że w ostatecznym rozrachunku przez taką promocję mieszkanie będzie nasz kosztowało drożej a nie taniej.

To na etapie wstępnym. Gdy po sprawdzeniu wiarygodności dewelopera zdecydujemy się już na zakup mieszkania, a co za tym idzie podpisanie umowy, poprośmy dewelopera o jej wcześniejsze udostępnienie, aby dokładnie się z nią zapoznać. To czas na wyjaśnienie ewentualnych wątpliwości czy negocjacje z deweloperem. Obowiązująca od ponad 2 lat tzw. ustawa deweloperska narzuciła deweloperom pewne standardy umów. Dodatkowo wprowadziła obowiązek rachunków powierniczych, które są gwarancją bezpieczeństwa środków wpłaconych przez nabywcę na poczet zakupionego mieszkania. Otóż deweloper nie może dowolnie dysponować pieniędzmi otrzymywanymi od kupujących. Trafiają one bowiem na specjalny rachunek, którym zarządza bank. Może on przelać pieniądze deweloperowi tylko jeśli ten wybuduje nieruchomość i przeniesie prawo własności na nabywców. Jest też inna możliwość. Wypłaty części środków mogą być dokonywane jeszcze w trakcie budowy. Wtedy deweloper otrzymuje pieniądze przeznaczone na sfinansowanie poszczególnych etapów budowy. Kolejna wypłata może jednak nastąpić dopiero po ukończeniu poprzedniej części.

 

Aneta Pogorzelska

 

Autor Aneta Pogorzelska - kierownik oddziału Pepper House
Lipiec 17, 2014        2 komentarze

Urokliwa Oliwa zawsze w cenie

Są w Gdańsku dzielnice, w które zawsze warto inwestować. Starówka, pas nadmorski oraz zabytkowa Oliwa. Te okolice cieszą się zainteresowaniem inwestorów od lat. Zaradne osoby wiedzą, że kupno mieszkania w tych rejonach może się zwrócić i to czasem prędzej niż później. Dlaczego warto zamieszkać w Oliwie? To jedyne takie miejsce w Trójmieście!

Jak tu pięknie…

Oliwa, którą niektórzy nazywają ją „małym Sopotem”, przyciąga jak magnes. Zabytkowe wille z drewnianymi werandami, zdobione gzymsy, brukowane ulice, wzdłuż których ciągną się rzędy starych drzew i klimat przedwojennego Gdańska – to tylko kilka zalet dzielnicy, w której zamieszkać chciałoby wielu, lecz mało kto do niedawna mógł sobie na to pozwolić.

Zaporowe były trzy czynniki – brak nowych inwestycji, trudność w znalezieniu mieszkania z rynku wtórnego (kto w ogóle chciałby się wyprowadzić z Oliwy?!) oraz wysoka stawka za metr kwadratowy. Na szczęście deweloperzy w ostatnich latach odczarowali ten zastój i wyszli naprzeciw zapotrzebowaniu klientów. Dziś można kupić mieszkanie w Oliwie w nowym budownictwie, ale wciąż nawiązującym do unikalnej atmosfery dzielnicy. Co więcej – jest to często apartament w cenie… mieszkania! Gdzie można znaleźć taką ofertę?

Oliwa Park (mat. prasowe)
Oliwa Park (mat. prasowe)

Oliwa Park – przystępna cena i wysoka jakość.

Oto inwestycja, której nie można pominąć na mapie Oliwy. Euro Styl stworzył niewielkie i ekskluzywne osiedle za… rozsądną cenę. Stawki za metr kwadratowy zaczynają się od 6.800 zł, natomiast trudno wymienić zalety Oliwy Park w jednym zdaniu. 

Lokatorzy mają do dyspozycji ponad 400-metrowe wewnętrzne Centrum Rekreacji, wyposażone w siłownię, salę kinową, kilka rodzajów saun oraz kort do squasha. Do tego dochodzą zdalnie sterowane bramy wjazdowe, cichobieżne windy, rozpoczynające swój bieg z poziomu hal garażowych oraz system grzewczy nowej generacji, tzw. logotermy. Nad bezpieczeństwem mieszkańców czuwa całodobowa ochrona i system kamer. Najwyższe apartamenty posiadają nawet 300-metrowe tarasy. Plusem jest także odległość od najważniejszych atrakcji Gdańska – od popularnej plaży w Jelitkowie dzieli mieszkańców Oliwa Park tylko 1,5 kilometra. Blisko jest również do Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, stacji SKM czy Ergo Areny.

Kolejną wartą uwagi propozycją dewelopera Euro Styl są Futura Apartamenty, położone przy ulicy Maurycego Beniowskiego, na pograniczu Oliwy i Przymorza, w bardzo ciekawej lokalizacji pod względem rozwiązań komunikacyjnych – znajdziemy tu stację kolejową Gdańsk Oliwa, przystanki autobusowe oraz pętlę tramwajową. Plusem są również okoliczne tereny zielone, gdzie można uprawiać sport lub po prostu odpoczywać na łonie przyrody.

W skład inwestycji wchodzą trzy cztero- i pięciokondygnacyjne budynki w niespotykanej jak na Trójmiasto architekturze – proste, surowe bryły przełamują fragmenty okładzin imitujących stal kortenowską oraz asymetryczne przeszklenia klatek schodowych, które zostaną liniowo podświetlone światłem LED. Ale to nie wszystko. Interesująco zapowiada się także patio wewnątrz budynków, które świetnie się nada do relaksu po ciężkim dniu pracy. 

Futura Apartamenty (mat. prasowe)
Futura Apartamenty (mat. prasowe)

Większość lokali mieszkalnych posiadać będzie wygodne loggie. W każdym z budynków przewidziano miejsce na halę garażową oraz nowoczesne, cichobieżne windy. Całość będzie ogrodzona i całodobowo monitorowana, a w mieszkaniach zainstalowane zostaną wideodomofony. Plusem są także ekologiczne rozwiązania, które powoli stają się standardem: czujki zmierzchu oraz ruchu, elektroniczne sterowanie ogrzewaniem, energooszczędne wielokomorowe okna, energooszczędny system wentylacji mieszkań czy system wykorzystujący deszczówkę do nawadniania terenów zielonych.

A cena? Przystępna jak na dzielnicę i wysoką jakość wykończenia – ceny zaczynają się od 6.400 zł brutto za metr kwadratowy. Kupując mieszkanie, warto przemyśleć tę inwestycję.

Nova Oliva – ale lokalizacja!

Niedaleko Oliwa Park firma Allcon wybudowała osiedle Nova Oliva, które bije na głowę wiele gdańskich inwestycji pod względem atrakcyjnej lokalizacji. 11 budynków zbudowano w bliskiej odległości od morza i zabytkowej Oliwy. Do tego w świetnie skomunikowanym punkcie, z którego dojedziemy do każdej dzielnicy Gdańska komunikacją miejską. Inwestycja została ogrodzona i zamknięta przed nieproszonymi gośćmi. Jedynym minusem jest brak…wind. Tego typu „wpadki” nie powinny już mieć miejsca w nowoczesnych inwestycjach.

Kaprów 3 – tutaj czuć ducha starej Oliwy.

Oto jedna z ładniejszych inwestycji w Oliwie. Budynek firmy Panorama wpisuje się w architekturę okolicznej zabudowy, gdzie od dziesięcioleci królują niskie wille. Kaprów 3 łączy w sobie lokale mieszkalne i usługowo-handlowe. Dodatkowo oferuje swoim mieszkańcom podziemny dwupoziomowy parking, a jak wiadomo, znalezienie miejsca postojowego w starych częściach Gdańska czasem graniczy z cudem. 

Kaprów 3 (mat. prasowe)
Kaprów 3 (mat. prasowe)

Mieszkania wyróżniają się przestronnością. Każde z nich jest wysokie na prawie 3 metry! Wielkie drewniane okna dodatkowo urozmaicają i tak ciekawie zaprojektowane wnętrza. W częściach wspólnych dominuje klimat marynistyczny. Widać nawiązanie do historii wojny z 28 listopada 1627 roku – Bitwy pod Oliwą.

Biurowce w Oliwie to nowe miejsca pracy.

Od kilku lat obserwujemy w Gdańsku rozwój gałęzi nieruchomości związanej z biurowcami. Widać to zwłaszcza na terenie Oliwy, która wyrosła na zagłębie tego typu lokali. Obok siebie powstało kilka inwestycji z prawdziwego zdarzenia.

Olivia Gate, Olivia Point oraz Olivia Tower – to trzy nowoczesne biurowce, które zostały oddane do użytku przy al. Zwycięstwa 472. W marcu został ukończony czwarty budynek tego kompleksu: Olivia Four, który w trakcie budowy mocno zmienił swój wygląd. Początkowo planowano tylko sześć pięter, jednak zainteresowanie przyszłych najemców wpłynęło na projekt i ostatecznie budynek będzie liczył aż 12 kondygnacji o łącznej powierzchni komercyjnej 12,5 tys. mkw. W planach są kolejne budynki.

Niedawno oddano do użytku inny piękny biurowiec w tej części Gdańska. Kompleks Alchemia wyróżnia się pod względem architektury (dwie połączone ze sobą szklane wieże) oraz atrakcji przygotowanych dla gdańszczan. We wspólnej części budynków (do czwartego piętra włącznie) przewidziano ogromny basen (jednocześnie pomieści 50 osób), sauny, boisko do koszykówki, salę fitness, 15-metrową ścianę wspinaczkową oraz siłownię. Z tych przywilejów będą mogli korzystać nie tylko pracownicy Alchemii, ale także osoby z „zewnątrz”. Nie zabraknie również restauracji oraz punktu przedszkolnego dla dzieci.

Jeśli zainteresowała cię któraś z opisanych inwestycji, koniecznie się z nami skontaktuj. Doradca Pepper House Biuro Nieruchomości pomoże ci znaleźć wymarzone mieszkanie. Zobaczysz, będziesz zadowolony.

Sprawdź nasze oferty w Oliwie na poniższej stronie:

http://pepperhouse.pl/wyszukiwarka/ogloszenia/szukaj/miejscowosc/gda%C5%84sk/dzielnica/Oliwa/rokbudowy/2010/

ala

Autor Alicja Olkowska Pepper House
Lipiec 10, 2014        2 komentarze

Polecane serwisy