Archiwum - Czerwiec, 2014

Wrzeszcz – nowe inwestycje w dzielnicy z duszą

Jest taka dzielnica w Gdańsku, w której czas się zatrzymał, choć tylko pozornie. Nadal spotkamy tutaj urocze zakątki, stare kamienice z drewnianymi werandami oraz zdobionymi tarasami. Specyficzny klimat Wrzeszcza przyciąga gdańszczan nie tylko na spacery. Tutaj również przyjemnie się mieszka, zwłaszcza, że dzielnica szykuje się na wielkie zmiany. Być może już niebawem tutaj będziemy mieszkać, pracować, bawić się i robić zakupy.

Miejsce z przyszłością.

Przez wiele lat Wrzeszcz nie cieszył się specjalnym uznaniem gdańszczan. Owszem, miał swoich fanów, którzy nigdy by się z niego nie wyprowadzili, ale i przeciwników, którzy woleli jeszcze bardziej zabytkową Oliwę czy położone blisko morza osiedla takie jak Zaspa czy Przymorze. Dziś wszystko wskazuje na to, że na naszych oczach Wrzeszcz stał się unikalnym połączeniem tego, co stare i z przysłowiową duszą, z nowoczesnością i biznesem. 

Jaśkowa 29 (mat. prasowe)
Jaśkowa 29 (mat. prasowe)

Niestety, chociaż wszystko zmierza ku lepszemu, nowych inwestycji mieszkaniowych jest naprawdę niewiele, ale te, które powstają, naprawdę godne są uwagi. Sprawdziliśmy te najciekawsze.

Garnizon – lofty, apartamenty i biurowce.

Jedną z najatrakcyjniejszych ofert dla osób szukających nowego mieszkania we Wrzeszczu przygotowała Hossa. Na terenie dawnych koszar wojskowych od kilku lat stawia nowe budynki, które tworzą nową jakość na trójmiejskiej mapie nieruchomości. Praktycznie każdy znajdzie tutaj coś dla siebie w każdym przedziale cenowym. Nowi lokatorzy Garnizonu nie mają powodów do narzekania: ich osiedle położone jest niemal w samym centrum dzielnicy, wspaniale skomunikowane (autobusy, tramwaje, SKM – stąd dojedziemy w każde miejsce Gdańska), zaopatrzone w sklepy – małe i wielkie centra handlowe (Galeria Bałtycka i nowo powstająca Galeria Metropolia) oraz przychodnie i szkoły.

Wprowadzamy się do miejsca z pełną infrastrukturą, także tą związaną z pracą. Zwłaszcza, że na terenie inwestycji Hossy znajdują się dwa nowe apartamentowce Omega i Gamma. Mamy też dobrą wiadomość dla osób zmotoryzowanych: na terenie Garnizonu nie istnieje problem z parkowaniem! Do samych biurowców przynależy ponad 1000 miejsc parkingowych, w tym kilkaset w podziemnych garażach. 

Avangard Apartamenty
Avangard Apartamenty (mat. prasowe)

Nam wpadły w oko Avangard Apartamenty, nowoczesne budynki, które architektonicznie nie odcinają się od zabytkowej okolicy. W skład inwestycji wchodzą cztery 6-piętrowe wille miejskie z podziemną halą garażową. Znajdziemy w niej 2-, 3- i 4-pokojowe mieszkania. Apartamenty położone najwyżej są prawdziwą gratką: 260-metrowa powierzchnia, przestronne tarasy z pięknym widokiem mogą być inwestycją na całe życie. Do tego wysoki standard wykończenia (np. tarasy wyłożone egzotycznym drewnem), przyjazne środowisku materiały, energooszczędne rozwiązania, całodobowy monitoring czy eleganckie części wspólne sprawiają, że zakochaliśmy się w Avangard Apartamentach od pierwszego wejrzenia.

Jaśkowa 29 – uroczo i zielono.

Każdy, kto przejeżdża Jaśkową Doliną, musi zwrócić uwagę na tę inwestycję. Wyróżnia się na tle okolicznych budynków. Dwa apartamentowce połączone przeszkolonym łącznikiem z recepcją i oranżerią, z dużymi tarasami, z zadbaną małą architekturą i zielenią, robią wrażenie. Firma Invest Komfort naprawdę się popisała i stworzyła miejsce, które przyciąga nie tylko wzrok. Tutaj również mamy wszędzie blisko, ale przy okazji mieszkamy tuż, dosłownie tuż obok otuliny Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, gdzie wciąż spotkać można dziki i sarny, gdzie każdy fan biegania i długich spacerów znajdzie dla siebie idealną trasę. Na terenie Jaśkowej 29 przewidziano również miejsce relaksu – inwestycję przecina potok zwieńczony ozdobnym mostkiem oraz strojna fontanna. Dodatkowo mieszkańcy mają do dyspozycji salę fitness, saunę i część wypoczynkową.

Quattro Towers – dla fanów niepowtarzalnych widoków.

Quattro Towers (mat. prasowe)

Wrzeszcz kojarzy się z niską zabudową, lecz nie tylko. Kilka lat temu obok kultowego białego punktowca przy ul. Grunwaldzkiej wyrosły cztery 16-piętrowe wieżowce, które skutecznie skradły mu uwagę. Nie ma się czemu dziwić – kompleks firmy Hines równie dobrze mógłby powstać w największych i najdroższych miastach Europy. Quattro Towers wyróżnia się nie tylko wyglądem, ale też jakością wykonania. Lokatorzy mogą przebierać w ofertach. Znajdą tutaj apartamenty o zróżnicowanej powierzchni (od 50 do 140 mkw), ale też ogrody zimowe, balkony i tarasy. Ciekawym rozwiązaniem jest brak wewnętrznych ścian nośnych, co umożliwia dowolną zmianę układu oraz liczby pomieszczeń i uzyskanie optymalnej funkcjonalności mieszkania. Świetnie prezentują się części wspólne (miłe dla oka recepcje, zadbana zieleń, ławeczki, plac zabaw dla najmłodszych), natomiast każdy lokal wyposażony jest w wysokie dźwiękoszczelne okna, dzięki czemu w domu jest cicho oraz jasno. Nie wspominając o fantastycznych widokach…

Dlaczego Wrzeszcz?

Tutaj jest przyszłość Gdańska. Kolejne biurowce i miejsca pracy przyciągną nowych inwestorów oraz mieszkańców. W centrum dzielnicy niedawno otworzył swoje podwoje majestatyczny Neptun firmy Hines. Intrygująca nieruchomość, która pod względem wysokości i wielkości powierzchni użytkowej, bije na głowę trójmiejską konkurencję. Neptun oferuje aż 15,8 tys. mkw. powierzchni najmu. Na parterze jest restauracja, bank oraz kiosk, a od pierwszego piętra pomieszczenia biurowe. Po budynku można się poruszać 9 windami zasilanymi prądem z niezależnych linii energetycznych. W przypadku, gdy jedna zawiedzie, pozostałe będą doprowadzać energię do biurowca. Zakłada się, że w Neptunie będzie mogło pracować około 1800 osób, z czego dla 160 przewidziano miejsce w 3-kondygnacyjnym parkingu podziemnym. 

Quattro Towers (mat. prasowe)

Quattro Towers (mat. prasowe)

Nie można również zapomnieć, że niedaleko znajduje się kolejne zagłębie biurowców – Oliwa, do której dojedziemy z Wrzeszcza tramwajem czy Szybką Koleją Miejską w 10 minut, nawet w godzinach szczytu! Wciąż rozwijająca się Olivia Business Centre czy położony tuż obok kompleks Alchemia z basenami i salami fitness pomieszczą tysiące pracowników i setki pomieszczeń biurowych. 

Zwyczajnie opłaca się kupić mieszkanie w okolicy, zwłaszcza tańszym i bardziej przystępnym od Oliwy Wrzeszczu, ponieważ wiele osób tuż za rogiem znajdzie pracę w jednym z biurowców. Warto też rozważyć kupno mieszkania pod inwestycję, z myślą właśnie o wynajmie osobie, która będzie pracować w pobliżu.

Jeśli zainteresowała cię któraś z propozycji – przyjedź do Pepper House Biuro Nieruchomości, a pomożemy ci wybrać najlepszą. Nie pożałujesz. 

Sprawdź nasze oferty we Wrzeszczu na poniższej stronie:

http://pepperhouse.pl/wyszukiwarka/ogloszenia/szukaj/miejscowosc/gda%C5%84sk/dzielnica/Wrzeszcz,Wrzeszcz%20Dolny/rokbudowy/2010/

ala

Autor Alicja Olkowska Pepper House
Czerwiec 26, 2014        4 komentarze

Czy warto kupować teraz mieszkanie na kredyt?

Na rynku kredytów hipotecznych od strony podażowej widać wyraźnie ustabilizowaną sytuację. W najbliższym czasie koszty kredytów mieszkaniowych powinny utrzymywać się na dotychczasowym  poziomie. Zmiany widać jednak od strony popytowej. Nastąpiło ożywienie w zainteresowaniu programem Mieszkanie dla Młodych. Poprawiła się również sytuacji wśród deweloperów, głównie ze względu na zdecydowanie lepszą sprzedaż na początku roku. Ustabilizowana sytuacja panuje także na rynku walutowym – stopy procentowe pozostają na niezmienionych poziomach.

finanse_4Rata kredytu – dla jednych lepsza, dla innych gorsza

Według Jarosława Sadowskiego z Expandera marże kredytów hipotecznych wzrosły kolejny miesiąc z rzędu. Niekorzystne zmiany w ofercie wprowadziły Pekao i BNP Paribas. Ten ostatni podwyższył marże z 1,45 proc. aż do 1,85 proc. W rezultacie średnia marża kredytów z wysokim (25 proc.) wkładem własnym wynosi już 1,75 proc. Przy minimalnym (5 proc.) wkładzie własnym przeciętna marża to 2,08 proc. Jeszcze na początku roku było to odpowiednio 1,65 proc. 1,94 proc. Można więc stwierdzić, że banki w tym roku podwyższyły już raty kredytów o 20-30 zł (w zależności od wkładu własnego) w przypadku kredytu na kwotę 300 tys. zł zaciąganego na 25 lat. Podwyżki dotyczą oczywiście tylko nowo zaciąganych kredytów.

Trend wzrostu marż trwa już dość długo, bo od początku 2012 r. Na szczęście wiele wskazuje na to, że banki osiągnęły już lub są bardzo blisko poziomu, który mogą uznać za atrakcyjny. Istnieje więc  szansa, że marże ustabilizują się na poziomie zbliżonym do obecnego. Dopóki stopy procentowe w naszym kraju pozostaną tak niskie nie ma większych nadziei na to, że marże zaczną spadać. Istotnym wydarzeniem ostatnich dni jest umocnienie się złotego oraz obniżka stóp procentowych w Strefie Euro. W rezultacie, posiadacze kredytów walutowych mogą liczyć, że ich raty będą niższa niż dotychczas. W przypadku kredytu w euro, rata, która na początku maja wynosiła ok. 1386 zł może w najbliższym czasie być o ok. 50 zł niższa.

 Część ekonomistów przewiduje jednak, że złoty w tym roku nadal będzie się umacniał i euro pod koniec 2014 może wynosić nawet 3,95 zł. W rezultacie rata może być w tym przypadku nawet o 100 zł niższa niż na początku maja, kiedy kurs wynosił 4,20 zł. Rata kredytu we frankach wynosząca 400 CHF jeszcze na początku maja wynosiła 1380 zł. Obecnie spadła do 1344 zł.

wiezowiec_z_dloni_do_dloni

Opisując obecną sytuację na rynku kredytów hipotecznych nie można pominąć pewnej zmiany, która już niedługo wejdzie w życie. Od 1 lipca kredyty walutowe będą mogły być udzielane tylko w przypadku gdy kredytobiorca uzyskuje dochody w walucie kredytu. Zmiana ta wpłynie jednak głównie na kredyty w euro, które wciąż udziela pięć banków – BZ WBK, Deutsche Bank, Getin Bank, mBank i Raiffeisen. Trzeba jednak zaznaczyć, że w ostatnim czasie takich kredytów i tak udzielano bardzo rzadko. W I kwartale stanowiły one jedynie 0,51 proc. wszystkich wypłaconych kredytów hipotecznych. Zmiana nie będzie więc istotna dla całego rynku.

Więcej chętnych na MdM

O kredyt z rządową dopłatą ubiega się coraz więcej osób. Największą popularnością program MdM cieszy się w Warszawie, Gdańsku i Poznaniu.  Szacuje się, że skorzysta z niego ok. 10-15 proc. kredytobiorców. W maju kredyt w ramach programu uzyskało ponad 3 tys. osób. Od początku kwietnia zwiększył się także limit cenowy, kwalifikujący mieszkania do programu. Przed decyzją o zakupie mieszkania w ramach MdM należy jednak przeliczyć dofinansowanie.

Osoby, które planują skorzystać ze wsparcia finansowego w ramach programu „Mieszkanie dla młodych” otrzymują często znacznie mniejszą dopłatę od tej, jakiej się spodziewali. Największe różnice zdarzają się przy zakupie domu. Wtedy zamiast obliczonych przez nas 60 tys. zł możemy otrzymać np. tylko niecałe 40 tys. zł.

– Pomyłką jaka dość często się zdarza jest liczenie dopłaty dla zbyt dużego metrażu. Większość zainteresowanych dociera do informacji jaka jest maksymalna powierzchnia mieszkania lub domu na jakie można uzyskać dopłatę. Dla mieszkań jest to 75 mkw. lub 85 mkw., gdy ktoś posiada przynajmniej trójkę dzieci. Dla kupowanych domów to odpowiednio 100 mkw. lub 110 mkw. Starający się o dofinansowanie najczęściej nie przywiązują wagi do faktu, że dopłata jest naliczana maksymalnie do 50 mkw. Mogą się zatem bardzo istotnie przeliczyć, zwłaszcza w przypadku planowanego zakupu domu. Dla przykładu, kupując dom o powierzchni 100 mkw. za 400 000 zł może nam się wydawać, że dopłata wyniesie 15% (jeśli mamy dzieci) jego wartości. To dawałoby dofinansowanie w kwocie 60 tys. zł. W praktyce będzie ona jednak znacznie niższa. Gdyby dom był zlokalizowany w Gdańsku, byłoby to 38 741 zł.

fot. mat. prasowe

Kwotę dopłaty nieprawidłowo szacują także osoby planujące kupić małe mieszkania. Ich błąd polega na tym, że kierują się kwotami dopłat podawanymi w różnego typu materiałach informacyjnych czy artykułach o tej tematyce. Znajdują się tam wartości uzależnione od regionu i faktu posiadania dzieci. Wydaje się więc, że jeśli znajdą tam swój przypadek to właśnie taką kwotę otrzymają. Tymczasem dane zawarte w tabelach dotyczą najczęściej mieszkań i domów o powierzchni 50 mkw. i wyższej. Przy mniejszych lokalach dopłata jest natomiast niższa.

Aby poznać dokładną kwotę na jaką możemy liczyć, wystarczy dokonać prostego obliczenia – pomnożyć przez siebie trzy wartości. Pierwszym elementem jest powierzchnia mieszkania lub domu. Gdy jest ona niższa niż 50 mkw. używamy faktycznej jej wartości, czyli np. 40 mkw. Jeśli jest jednak wyższa, w takim przypadku do liczenia dopłaty  przyjmujemy, że powierzchnia nieruchomości wynosi 50 mkw. Metraż należy pomnożyć przez cenę mkw. Nie chodzi jednak o tą cenę za metr kwadratowy, którą faktycznie będziemy płacili deweloperowi. Na potrzeby wyliczeń stosuje się inną cenę – wskaźnik kosztu odtworzenia 1 mkw powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych. Jego wysokość dla poszczególnych regionów można znaleźć na stronie internetowej Banku Gospodarstwa Krajowego. Można go także obliczyć samodzielnie, dzieląc limit ceny obowiązujący w danym regionie przez 1,1.   Wynik powyższego działania mnożymy jeszcze przez 10% lub 15%, czyli wskaźnik dopłaty. Ten wyższy przysługuje osobom, które posiadają dzieci. Warto również dodać, że jeśli w ciągu 5 lat od czasu zakupu mieszkania czy domu wnioskodawcy urodzi się trzecie lub kolejne dziecko, wnioskodawca otrzyma kolejne 5% dopłaty.

Aneta Pogorzelska

Autor Aneta Pogorzelska kierownik oddziału Pepper House
Czerwiec 19, 2014        Brak Komentarzy

Mieszkanie nad morzem – marzy o nim wielu. A kogo na to stać?

Są takie miejsca w Gdańsku, które bez względu na porę roku czy sytuację gospodarczą będą się cieszyć zainteresowaniem klientów. Serce miasta, czyli zabytkowa Starówka oraz pas nadmorski od lat kojarzą się z prestiżem, luksusem oraz… wysokimi cenami. Jak jest naprawdę? I na co warto przeznaczyć kapitał? My już wiemy.

Tak dobrze, tak pięknie…

Trudno wymienić wszystkie zalety mieszkania nad morzem. Bez względu na sezon, tysiące gdańszczan i turystów spędza czas nad Bałtykiem. Spacerują, uprawiają sporty (znajduje się tu najdłuższa trasa rowerowa w Polsce!), plażują, pływają i cieszą się pięknymi okolicami, które z roku na roku są coraz lepiej zagospodarowane. Deptaki, które ciągną się od Gdańska do Gdyni, stawy, zadbane łąki, siłownie na wolnym powietrzu i oryginalne rzeźby – naprawdę jest gdzie spędzać czas z rodziną. I to wszystko za darmo! 

Cztery Oceany (źródło: mat.prasowe)

Cztery Oceany (źródło: mat.prasowe)

 

Owszem, malkontenci będą narzekać, że latem nie da się spokojnie przejść nadmorską promenadą, że tłumy ludzi z każdej strony, a więc i gwarno, jednak trzeba pamiętać, że w Polsce sezon tak naprawdę trwa tylko dwa miesiące – od lipca do końca sierpnia i to jeszcze gdy jest ładna pogoda. Poza tym nawet w środku lata w dni robocze da się spokojnie spacerować po deptaku i znaleźć wolne miejsce na plaży. Dla niektórych również cena za metr kwadratowy może być zaporowa, jednak warto pamiętać, że mieszkania nad morzem to nie tylko dom, to także inwestycja, która za kilka lat może się zwrócić z nawiązką. Podsumowując – plusy zdecydowanie dominują nad kilkoma minusami, które wielu może „przeskoczyć”.

A zatem: gdzie warto szukać przyszłego mieszkania?

 Cztery Oceany – wieżowce z widokiem na Gdańsk i morze.

Przymorze to nie tylko kultowe falowce. Wiedzą już o tym ci, którzy dostrzegli jak dużo dobrego ta dzielnica ma do zaoferowania. Oprócz pełnej infrastruktury, sklepów, szkół przychodni i węzłów komunikacyjnych, także odległość od morza robi wrażenie. Inwestycja Cztery Oceny położona jest dosłownie rzut przysłowiowym beretem od plaży. W kilka minut dostaniemy się piechotą do lubianego przez gdańszczan Parkuim. Ronalda Reagana, a w 20 minut do Sopotu rowerem. Do użytku oddano już pierwszą część inwestycji – budynek Atlantyk. W 2015 roku jego młodszy brat, wieżowiec Indyjski trafi w ręce nowych mieszkańców. Wszystko wskazuje na to, że będą zadowoleni, ponieważ deweloper postawił na wysoki standard wykończenia. Zaprojektował funkcjonalne pomieszczenia oraz cieszące oko części wspólne budynków. Każdy z bloków ma inne wejście oraz korytarze, dzięki czemu wyróżnia się na tle „rodzeństwa” i cechuje unikalnym klimatem. W każdym znajdzie się recepcja, szybkie i cichobieżne windy oraz całodobowy monitoring. Przekrój lokali zadowoli najbardziej wybrednego klienta – w ofercie znajdziemy przytulne kawalerki oraz przestronne apartamenty dla dużej rodziny. Do każdego mieszkania przypisany jest balkon ze szklanymi balustradami, dzięki czemu lokatorzy nie będą narzekać na brak światła. Dla osób bardziej zasobnych i nie mających ochoty na remont, inwestor przewidział lokale wykończone pod klucz według dwóch dostępnych standardów.

Mieszkania w Nadmorskim Dworze dworze znajomi będą ci zazdrościć.

Oto inwestycja, która naprawdę robi wrażenie. Właściwie wszystko w niej jest doskonałe i warte swojej ceny. Apartamenty są przepięknie usytuowane – tuż przy promenadzie na molo i w otoczeniu Nadmorskiego Parku Krajobrazowego. Cisza, spokój, elitarność. Architektura, która nie zawłaszcza okolicy, ale wtapia się w nią. Kompleks niskich budynków nie razi i komponuje się z laskiem sosnowym, który go okala. W budynkach widać inspirację modernizmem – niewielkie bryły z cofniętymi kondygnacjami i jasne kolory elewacji. Do tego naturalne dodatki – kamień, drewno i szkło. Dla fanów sportu deweloper wybudował kort tenisowy, boisko wielofunkcyjne, miejsce do gry w boule oraz plac zabaw dla najmłodszych. Są też sale fitness, sauna i kącik bilardowy. Oko cieszą fontanny i mała architektura – sam spacer po terenie Nadmorskiego Dworu już jest wypoczynkiem, zwłaszcza, że krajobrazu nie szpecą samochody, które w większości „zamknięto” w parkingu podziemnym.

Nadmorski Dwór (źródło: mat.prasowe)

Nadmorski Dwór (źródło: mat.prasowe)

 

Mieszkańcy osiedla mogą być pewni, że nikt niepowołany nie dostanie się na ich posesję. Bezpieczeństwa pilnuje ochrona wsparta monitoringiem, a pobliskie drzewa gwarantują prywatność i poczucie intymności.

A ceny? Dwupokojowe mieszkanie kosztuje od ok 391 tys. zł do 451 tys. zł. Stawka wysoka, ale absolutnie zrozumiała ze względu na wyjątkową wartość i jakość inwestycji.

Neptun Park – niby w mieście, a jednak jakby poza nim…

Oto propozycja dla osób, które mają dosyć wielkomiejskiego zgiełku, ale nie mogą na stałe przenieść się na obrzeża metropolii. W Neptun Parku firmy Qualia Development poczują się tak, jakby nagle trafiły do domu w lesie tuż przy morzu. Zielona okolica, stawy, łąki, relaksujący szum fal i wszechobecny spokój, nawet w gorącym sezonie, ponieważ otaczający osiedlę las skutecznie hamuje hałas oraz tworzy przyjazny „mur” z drzew. Z drugiej strony, mieszkańcy kompleksu kameralnych budynków wszędzie mają blisko – w kilka minut dojadą samochodem do sklepów i szkoły. Równie wszystko dostaną się tam rowerem dzięki połączeniu nowoczesnych ścieżek. Jeszcze szybciej dojdą na plażę, która oddalona jest o… 100 metrów! Tutaj naprawdę ma się wrażenie, że mieszka się w apartamencie na plaży.

Ten sam deweloper ma dla klientów jeszcze jedną wartą uwagi propozycję – Golden Tulip, pierwszy condohotel w Gdańsku, położony w atrakcyjnym Jelitkowie. Czym jest condohotel? Najprościej rzecz ujmując, tylko częściowo jest typowym hotelem. Deweloper stawia obiekt o podwyższonym standardzie, natomiast inwestorzy (firmy, osoby prywatne lub przedsiębiorcy) kupują poszczególne apartamenty, które potem wynajmują. Nie zarządzają nimi, lecz zajmuje się tym wyspecjalizowana firma. Zyski z condohoteli zdecydowanie przewyższają rentowność klasycznych lokat w bankach. Plusem jest wypłata „odsetek” co miesiąc w postaci czynszu najmu, a nie jak w przypadku lokat – na koniec okresu np. roku. Jest to idealna propozycja dla osób szukających rozwiązań rentierskich, planujących zabezpieczyć swoją emeryturę itp. 

Golden Tulip (źródło: mat.prasowe)

Golden Tulip (źródło: mat.prasowe)

 

Inwestycja usytuowana jest w odległości 100 metrów do plaży oraz nadmorskiej promenady prowadzącej do sopockiego mola. Deweloper na swojej stronie zapewnia, że gwarantuje przychody dla inwestora przez 15 lat do 9 procent rocznie oraz stabilność finansową i bezpieczeństwo – operator i deweloper należą do PKO Banku Polskiego.

Apartamenty przy plaży – między Gdańskiem a Sopotem.

Jeśli marzysz o mieszkaniu w Sopocie, ale bardzo blisko plaży, powinieneś sprawdzić ofertę firmy NDI, która stawia Apartamenty przy plaży, czyli nadmorskie osiedle niewielkich budynków wielorodzinnych, dosłownie kilka kroków od plaży. W standardzie znalazły się podziemne parkingi, piwnice, cichobieżne windy, wideo-domofony oraz plac zabaw. Cała inwestycja jest ogrodzona i monitorowana przez całą dobę. Mieszkańców ucieszy zapewne piękny widok z balkonów i tarasów, a fanów… kominków, możliwość instalacji w apartamentach.

Plusem jest lokalizacja – tereny zielone, z których łatwo możemy się przemieścić do ruchliwych części Gdańska i Sopotu. Świetne wrażenie robi także architektura budynków, które kojarzą się z unowocześnionymi sopockimi kamienicami. Do ich wykończenia wykorzystano naturalne i dobrej jakości surowce – kamień, drewno i piaskowiec, dzięki czemu osiedle stylistycznie koresponduje z okoliczną zabudową.

To tylko kilka propozycji nadmorskich inwestycji. Czujesz niedosyt? Zgłoś się do Pepper House Biuro Nieruchomości. Pomożemy ci znaleźć tę najlepszą.

Sprawdź nasze oferty nad Gdańskim morzem na poniższej stronie:

http://pepperhouse.pl/wyszukiwarka/ogloszenia/szukaj/miejscowosc/gda%C5%84sk/dzielnica/Jelitkowo,Przymorze,Zaspa/rokbudowy/2010/

ala

 

Autor Alicja Olkowska Pepper House
Czerwiec 12, 2014        2 komentarze

Ożywienie rynku pierwotnego – więcej ofert i niższe ceny w Trójmieście

Wprowadzona dwa lata temu ustawa deweloperska poprawiła sytuację kupujących nieruchomości na rynku pierwotnym – dowiedzieliśmy się niedawno z informacji prezesa UOKIK, która podsumowywała projekt. Zmianę sytuacji na lepszą na rynku pierwotnym mieszkań coraz częściej zauważyć mogą także mieszkańcy Trójmiasta, bowiem powoli spadają ceny ofert deweloperskich. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że tylko w Trójmieście spadły ceny za m2 na rynku pierwotnym. Przybyło z kolei nowych inwestycji.

Sea Towers firmy Invest Komfort

Sea Towers firmy Invest Komfort

Spadek cen, nadwyżka podaży

Od połowy ubiegłego roku z miesiąca na miesiąc sytuacja na rodzimym rynku nowych mieszkań wydaje się coraz bardziej normować. – Wyraźny przełom przyniósł ostatni kwartał 2013 roku, kiedy to sprzedaż mieszkań z pierwszej ręki osiągnęła rekordowy poziom, nie notowany od szczytu boomu z przełomu lat 2007/2008. Potwierdzeniem dokonanego już najprawdopodobniej przesilenia był pierwszy kwartał bieżącego roku, którego wyniki sprzedażowe deweloperów ponownie okazały się zbliżone do rekordowych. Nic też nie wskazuje na to, by trwający drugi tegoroczny kwartał miał przynieść istotne pogorszenie statystyk sprzedażowych branży deweloperskiej – tłumaczy Jarosław Jędrzyński – analityk portalu RynekPierwotny.com.

Można więc śmiało mówić o koniunkturalnym przesileniu oraz ożywieniu „na wszystkich frontach” w ramach krajowego rynku pierwotnego mieszkań. Bezspornym faktem stał się wzmożony popyt na mieszkania deweloperskie, który raczej nie przejawia zbyt wielu objawów zjawiska przejściowego. Trwający już co najmniej trzeci kwartał z rzędu dynamiczny wzrost popytu na nowe mieszkania, przełożył się zgodnie z prawami ekonomii na wzrost ich cen. Jednak nie wszędzie…

Według danych GUS na temat aktywności inwestycyjnej firm deweloperskich, coraz więcej z nich rozpoczyna nowe inwestycje. Średnia cena za metr kwadratowy w Trójmieście wynosiła w maju tego roku 5, 728 zł. W porównaniu z rokiem ubiegłym (maj 2013) była ona o 192 zł mniejsza. Wzrosły z kolei ceny na rynku pierwotnym m.in. w Warszawie (o niecałe 3 proc.), Poznaniu (2,5 proc.) czy Krakowie (niecałe 2 proc.). Nadal mamy jednak do czynienie z nadwyżką podaży, choć jest ona mniejsza w stosunku do stanu sprzed 2-3 lat. Podaż nowych lokali mieszkalnych to na dzień dzisiejszy ponad 42 tys. Są to w większości gotowe lokale, i jest ich o niespełna 4,5 proc. mniej niż przed rokiem.

ID-10088853Lepsze warunki prawne

Według Centrum Informacyjnego Rządu ustawa deweloperska zwiększa bezpieczeństwo klientów, gdyż deweloperzy przed podpisaniem umowy z klientem muszą posiadać rachunki powiernicze dla swoich inwestycji. Rozwiązania zawarte w ustawie przyczyniają się do zminimalizowania ryzyka utraty środków finansowych na skutek upadłości dewelopera, co przekłada się na zwiększenie poziomu ochrony interesów nabywców.

Również obowiązek sporządzania umowy deweloperskiej w formie aktu notarialnego oraz informacje, które deweloper musi zamieścić w prospekcie o inwestycji zwiększa bezpieczeństwo kupujących mieszkania i domy z pierwszej ręki.

Mieszkanie dla Młodych a rynek wtórny

Młodzi w ramach projektu MdM mogą liczyć od stycznia na dopłatę 10 lub 15 proc. wartości mieszkania, jednak pod warunkiem, że będzie nowe, a nie używane. Jednak mieszkanie z rynku wtórnego jest niekiedy lepszym rozwiązaniem i warto wziąć je pod uwagę. Nie otrzymamy wtedy dopłaty, ale żebyśmy mogli w nim zamieszkać nie musimy ponosić dużo dodatkowych kosztów. By nowe mieszkanie nadawało się do użytku zwykle trzeba przeznaczyć na nie ok. 10-15 proc. jego wartości. Tak więc np. 30 tys zł, które dostajemy w postaci dopłaty, i tak wydamy na wykończenie. Na ten cel musimy mieć jednak odłożone pieniądze lub zaciągnąć dodatkowy kredyt, gdyż tym uzyskanym w ramach programu MdM nie możemy opłacić wykończenia. O tym, czy zakup mieszkania się opłaca decyduje więc zazwyczaj różnica w cenie.

Starsze nieruchomości mają też inne zalety. O wiele więcej jest mieszkań z rynku wtórnego, które są dobrze skomunikowane – zarówno pod względem dróg dojazdowych, jak i komunikacji miejskiej. Jest też tam więcej sklepów, punktów usługowych oraz szkół. Na nowym osiedlach na takie korzyści komunikacyjne możemy czekać latami. Dodatkowo, gdy zakupimy mieszkanie z rynku wtórnego możemy sami wybrać sobie dowolną lokalizację – wszystko oczywiście w granicach ceny. Nie ogranicza nas natomiast program MdM. W wielu miastach mieszkania, na które można dostać dopłatę dostępne są jedynie w dzielnicach uważanych za mało atrakcyjne, np. ze względu na słabą komunikację z centrum.

Nowe mieszkania mają oczywiście wiele zalet. Przede wszystkim nie wymagają poważnych napraw czy wymiany instalacji. Możemy więc być pewni, że posłużą nam przynajmniej przez kilka dobrych lat. Lokale te budowane są według nowoczesnych standardów, a więc są lepiej ocieplone, mają podziemne garaże, windy oraz atrakcyjny rozkład, pomieszczeń. Budynek – zarówno od wewnątrz, jak i od zewnątrz, a także jego najbliższe otoczenie są zazwyczaj estetyczne. W przeciwieństwie do mieszkań z wielkiej płyty nie musimy się również obawiać, że będziemy słyszeli przez ściany wszystkie rozmowy sąsiadów. Zdarza się jednak – deweloper deweloperowi nie równy – że także w nowym budownictwie ściany są dosyć cienkie.

Nie wszystkie agencje nieruchomości mają w swojej ofercie nieruchomości z rynku pierwotnego, bądź jest ona ograniczona do kilku deweloperów. W Pepper House znajdą się oferty zarówno z rynku pierwotnego, jak i wtórnego, współpracujemy również z większością trójmiejskich deweloperów.

Sprawdź nasze oferty na rynku pierwotnym na poniższej stronie:

http://pepperhouse.pl/wyszukiwarka/ogloszenia/szukaj/rokbudowy/2010/

Aneta Pogorzelska

 

Autor Aneta Pogorzelska - kierownik oddziału Pepper House
Czerwiec 5, 2014        1 Komentarz

Polecane serwisy