Wrzeszcz: niezwykła dzielnica pełna inspiracji

Śmiało można powiedzieć, że nie ma takiej drugiej dzielnicy w Gdańsku. W jednym miejscu przenikają się dawne i współczesne czasy. Stare kamienice i wille stoją obok nowoczesnych apartamentowców, biurowców i sklepów. A tuż obok las, gdzie wciąż można spotkać dziki i sarny. Czy we Wrzeszczu wszystko jest takie idealne? A może nadal jest to miejsce nie do końca wykorzystane?

Potencjał i rozwój.

Wrzeszcz w ostatnich latach przeszedł prawdziwą metamorfozę. Z dość zaniedbanej dzielnicy z mało pochlebną opinią, ale świetną komunikacją miejską, przeistoczył się w jedno z ważniejszych biznesowych centr Gdańska. Inwestorzy docenili jego możliwości i wpompowali kapitał, który teraz procentuje. Powstały nowe sklepy (w tym popularna Galeria Bałtycka i Manhattan), na naszych oczach rosną nowoczesne biurowce (m.in. Hines) oraz piękne apartamentowce (np. górujące nad dzielnicą Quattro Towers). Ale na tym nie koniec. W planach są kolejne zmiany, które jeszcze bardziej przyśpieszą rewitalizację Wrzeszcza oraz podniosą jego rangę. Wszystko wskazuje na to, że już teraz ten rejon jest idealnym miejscem do zamieszkania. Najwidoczniej zrozumieli to również deweloperzy, którzy stawiają nowe budynki.

Jaśkowa 29 (mat. Invest Komfort)

Jaśkowa 29 (mat. Invest Komfort)

Garnizon, Browar Gdański, Jaśkowa 29, Quattro Towers…

Pasjonaci Wrzeszcza nie mają powodów do narzekania. Nie dość, wciąż można tu kupić mieszkanie z rynku wtórnego w atrakcyjnej cenie, to deweloperzy oferują nowe lokale, które architekturą wpisują się w charakterystyczny klimat dzielnicy. Mowa m.in. o Garnizonie Hossy. Osiedle umiejscowione w starych koszarach wojskowych cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Kupujący cenią nie tylko jego historię, ale przede wszystkim standard mieszkań oraz lokalizację. Stąd wszędzie jest w miarę blisko, a jeśli nie, to można szybko dojść na tramwaj, autobus lub SKM. Podobnie jest w przypadku pozostałych nowych ofert z rynku pierwotnego. Nie należą one do najtańszych, jednak trzeba pamiętać, że lokalizacja oraz jakość wykonania robią swoje. Dodatkowo są fantastyczną inwestycją na przyszłość. Nawet za kilkadziesiąt lat mieszkania w apartamentowcach przy Jaśkowej 29 czy Quattro Towers będą wiele warte.

Równie ciekawie zapowiada się Browar Gdański, który łączyć w sobie będzie apartamenty z lokalami usługowo-handlowymi. W jednym miejscu będzie można mieszkać, pracować i bawić się. Deweloper, firma BP Górski, przewidział również obiekty kulturalne, rekreacyjne oraz mini browar.

Stare, kultowe ulice także zyskają nowe oblicze. Jedną z nich jest ul. Wajdeloty, która w 2015 roku ma się stać perełką Wrzeszcza. W zeszłym roku rozpoczął się tam gruntowny remont, który ma zmienić oblicze zaniedbanej części Dolnego Wrzeszcza. Co zyskają mieszkańcy? Pięknie odnowione kamienice, nowe chodniki i jezdnie wykonane z granitowych płyt i kamiennej kostki, małą architekturę (ławki, place zabaw, stylizowane latarnie) oraz zadbaną zieleń, której przybędzie niemal 100 drzew. Jeśli ten ambitny projekt wypali, Gdańsk zyska ulicę stworzoną do spacerowania i podziwiania.

Galeria przy galerii. Wrzeszcz nie przestaje zaskakiwać.

To dość odważna decyzja, aby obok siebie postawić dwa handlowo-usługowe molochy. W drugim kwartale 2015 roku zostanie otwarta Galeria Metropolia, nowe centrum handlowe, usytuowane tuż obok Galerii Bałtyckiej, na terenie dawnego stawu. Galeria ma być bezpośrednio połączona z dworcem specjalnymi kładkami (dzięki temu prosto z pociągu będziemy mogli iść na zakupy), jednak okoliczni mieszkańcy cieszą się najbardziej z nowych ulic, które zostaną wybudowane lub wyremontowane na koszt dewelopera, firmy BP Górski.

Galeria Metropolia (mat. ARCH-DECO)

Galeria Metropolia (mat. ARCH-DECO)

Imponującą metamorfozę przechodzi właśnie zaniedbany dworzec we Wrzeszczu, który od lat straszy gdańszczan i turystów. Oprócz torów, które będą obsługiwać dalekobieżne pociągi (zaprojektowano dla nich aż cztery perony) i Szybką Kolej Miejską, znajdzie się również niedaleko przystanek wyczekiwanej Pomorskiej Kolei Metropolitalnej. Pierwsze zmiany zobaczyliśmy w październiku zeszłego roku. Oddano wtedy do użytku wyremontowany peron SKM, który „wzbogacił się” o nową kostkę brukową, schody i windę. Innowacją będą otwierające się po dwóch stronach kolejki drzwi – to zasługa inwestora BP Górski. Deweloper stawia obecnie Galerię Matropolia i dobudował drugą krawędź peronową.

Nie tylko Quatrro Towers, czyli Hines króluje nad dzielnicą.

Pisząc o Wrzeszczu, nie można nie wspomnieć o najwyższym budynku w Gdańsku (84,7 m wysokości), który już niebawem zapełni się najemcami i niemal dwoma tysiącami pracowników. Biurowiec Neptun został wykonany z najlepszych materiałów, a zatem nie tylko pod względem wielkości bije na głowę niejedną konkurencję. Oprócz dziesiątek biur znajdzie się w nim także restauracja, bank i kiosk. Między dziewiętnastoma piętrami (plus trzy poziomy parkingu podziemnego) będzie się można przemieszczać aż dziewięcioma windami, zasilanymi prądem z niezależnych linii energetycznych. W przypadku, gdy jedna zawiedzie, pozostałe będą doprowadzać energię do biurowca.

Centrum Biurowe Neptun (mat. Hines)

Centrum Biurowe Neptun (mat. Hines)

Zalety przysłaniają wady? Nie, ale…

Niestety, nie wszystko we Wrzeszczu cieszy. Nadal są miejsca zaniedbane i niebezpieczne, które od lat nie widziały remontu czy cienia rewitalizacji. Na szczęście to się powoli zmienia. Jesienią zeszłego roku ruszył projekt, który zapowiada nie tylko odnowione kamienice, ale też mówi zdecydowane „nie” pstrokaciźnie i samowolce. Wszystkie remontowane budynki, które są wpisane na listę zabytków, mają być utrzymane w podobnej estetyce i nawiązywać do przedwojennej architektury zabytkowego Wrzeszcza.

Mieszkańcy dzielnicy oraz pracujący na jej terenie gdańszczanie narzekają, że Wrzeszcz zbyt szybko wymiera wieczorami, a do tego jest ubogi w punkty gastronomiczne. Z trudem można znaleźć godną uwagi restaurację, kawiarnię czy pub. Owszem, są lokale kultowe (np. irlandzki pub czy Stacja DeLuxe przy Grunwaldzkiej), jednak jest ich zbyt mało, aby mogły przyciągnąć nowych klientów z pobliskich dzielnic. Nawet kampus Politechniki Gdańskiej nie wpłynął na poprawę jakości nocnego życia Wrzeszcza, a przecież zapotrzebowanie jest ogromne. Gdzie pójść na kawę po pracy albo na lunch? Cóż, wiele osób wciąż wybiera niezdrowe fast-foody w Galerii Bałtyckiej, ponieważ nie ma dla nich ciekawej, smacznej i przystępnej cenowo alternatywy.

Jeszcze inni narzekają, że Al. Grunwaldzka zamieniła się w ulicę banków, które powoli się… zamykają lub przenoszą do oddalonych biurowców. Poznikały rodzinne, małe sklepy z tradycją. Zastąpiły je dyskonty, gdzie jest tanio, ale też masowo. Dobrze, że wciąż funkcjonuje rynek przy ul. Wyspiańskiego, ale czy to miejsce utrzyma się, gdy zostanie otwarta Galeria Metropolia? Czas pokaże, jak zmiany i unowocześnienia wpłyną na tę dzielnicę. Czy tylko czekają nas same korzyści? Wielu wierzy, że tak.

Powrót
Autor Alicja Olkowska
Styczeń 23, 2014        4 komentarze

Napisz komentarz




Poniżej uzupełnij wynik działania. *

  1. Student PG napisał(a):

    <3 Wrzeszcz 😉 Co do taniej alternatywy żywieniowej we Wrzeszczu jest chyba najwięcej barów mlecznych polecam 😉

  2. Boczek napisał(a):

    Wrzeszcz jak zwykle ma swój klimat …. nawet po wybudowaniu tych wszystkich komercyjnych budynków są miejsca w których można się zakochać … i chcieć tu zamieszkać … o jakby osobne miasto a nie dzielnica

  3. Piotr napisał(a):

    Jaśkowa dolina jest piękna!

  4. miki napisał(a):

    Nareszcie, Wrzeszcz zaczyna wyglądać reprezentatywnie:), a nie jak obskurna i marginalna dzielnica Gdańska.

Polecane serwisy