Home staging, czyli jak sprzedać mieszkanie z zyskiem

Home staging to coś więcej niż moda. To zrozumienie ludzkiej natury, która rządzi się tymi samymi prawami bez względu na szerokość geograficzną: człowiek jest wzrokowcem, a co za tym idzie, kupuje oczami. To dlatego tak ważne jest przygotowanie mieszkania przed sprzedażą. Okazuje się, że nawet bez dużych nakładów finansowych, można podnieść wartość nieruchomości i sprzedać ją z zyskiem. To naprawdę nie jest trudne.

Odkryć Amerykę.

Zjawisko home stagingu przywędrowało do Polski z USA. Ponad 40 lat temu amerykańscy agenci nieruchomości i marketingowcy zrozumieli, jak wiele zależy od tego, co pokaże się kupcowi. Wszystko zaczęło się w 1972 roku, kiedy to Barbara Schwarz, dekoratorka wnętrz i pośredniczka, stworzyła termin, który wkrótce zrewolucjonizował amerykański rynek nieruchomości. Wystarczy odrobina kreatywności, wysiłku, empatii (wyobraź sobie, co czuje potencjalny klient) oraz niewielkich funduszy, by sprzedać mieszkanie szybciej (nawet o połowę!) oraz z 15-procentowym zyskiem, ponieważ każdy lubi otaczać się pięknymi rzeczami oraz przebywać w przyjaznym otoczeniu. I do tych pragnień najczęściej odwołują się profesjonalni home stagerzy, których nie powinno się mylić z klasycznymi aranżerami mieszkania. Ci drudzy robią wszystko, by je spersonalizować i dostosować do gustu domowników, natomiast pierwsi coś zupełnie odwrotnego.

Źródło: colorchats.benjaminmoore.com

Home staging: przed i po (colorchats.benjaminmoore.com)

Pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz.

Średni czas trwania procesu sprzedaży mieszkania wynosi obecnie 132 dni i można go skrócić nawet o połowę, jeśli zastosujemy zasady home stagingu. Naukowcy wyliczyli, że przeciętny kupiec potrzebuje jedynie pół minuty na podjęcie decyzji o zakupie mieszkania, dlatego tak ważne jest pierwsze wrażenie. Jeśli wejdzie do domu brudnego, zaniedbanego, który przypomina graciarnię, a nie miejsce, do którego chce się wracać, prawdopodobnie już na samym wstępie będzie nastawiony negatywnie. Owszem, można go jeszcze kusić niską ceną nieruchomości, atrakcyjną lokalizacją i cichą okolicą, jednak negatywnych odczuć nie da się wymazać.

Bywa i tak, że mieszkaniem zainteresowanych jest wiele osób, jednak żadna z nich nie decyduje się na zakup. To jest idealny moment na wejście do gry home stagera.

Nie tylko porządki.

Podczas rozmowy z profesjonalną aranżatorką usłyszeliśmy kilka prostych porad, które odmienią każde pomieszczenie. Przede wszystkim przygotowanie mieszkania na sprzedaż powinno się zacząć od gruntownego sprzątania. Myjesz okna, wieszasz czyste firany, pozbywasz się kurzu i rzeczy, które mogłyby kupca skutecznie zniechęcić. Wyobraź sobie, że przychodzi od ciebie w odwiedziny bardzo ważny gość, więc nie chciałbyś żeby zobaczył stertę brudnych talerzy w zlewie oraz walające się po kuchni śmieci. Ale to nie wszystko. Czasem porządki to za mało.

Ciemne i klaustrofobiczne domy nie zachęcają do kupna. To dlatego home stagerzy tak duży nacisk kładą na rozjaśnienie pomieszczeń i ich optyczne powiększenie, a co za tym idzie, uwydatniają ich zalety i ukrywają mankamenty. Zazwyczaj wystarczy zastosować kilka sprytnych trików, np. przemalować ściany na jasny kolor, pozbyć się ciężkich zasłon (im więcej słońca, tym lepiej) czy zamontować duże lustro, które rozbije światło i poszerzy pokój.

Home staging: przed i po (evolutionofstyleblog.blogspot.com)

Home staging: przed i po (evolutionofstyleblog.blogspot.com)

Istotny jest również komfort. W trakcie sprzedaży należy pozbyć się wszelkich gratów, rupieci i przedmiotów, które psują klimat, czyli zniszczonych mebli, zardzewiałych rowerów i zwiędłych roślin. Naprawiamy także wszelkie usterki, np. dokręcamy krany i klamki, montujemy żarówki oraz oliwimy zawiasy w drzwiach, żeby w trakcie prezentacji nie doszło do żadnej wpadki.

Na koniec staramy się, by mieszkanie było jak najmniej spersonalizowane. Chowamy rodzinne zdjęcia, pamiątki z wakacji i dziecięce laurki przyklejone do drzwi lodówki. Pomieszczenia mają być neutralne i sprzyjać marzeniom kupca, a nie właściciela domu. Gość ma wyobrazić sobie siebie w nowym miejscu, a jeśli będzie otoczony bibelotami innej rodziny, może mieć utrudnione zadanie i będzie czuł się jak intruz w obcym domu.

Podsumowując: nieruchomość ma wyglądać tak, jakby nikt w niej nie mieszkał, ale jednocześnie nadaje się od razu do zamieszkania.

Zrób to sam lub wynajmij specjalistę.

Sprzedaż domu to poważna sprawa, dlatego czasem lepiej zatrudnić kogoś bardziej doświadczonego, kto sprawi, że dzięki inwestycji niebawem zarobisz jeszcze więcej. Dodatkowo emocjonalny związek z mieszkaniem może zaburzyć twoje postrzeganie i choć będziesz próbował, wcale go nie „odczarujesz” i nie pozbędziesz się własnych śladów.

Na rynku znajdziesz wiele firm zajmujących się „inscenizacją” mieszkania pod zakup. Rozumieją potrzeby klienta oraz jego oczekiwania. Bo choć osoby myślące o kupnie lokum mają już w głowie jego wymarzony model, to często się zdarza, że po obejrzeniu naprawdę przyjaznego mieszkania, zupełnie zmieniają zdanie i decydują się na coś, co ich po prostu zachwyciło i gdzie się poczuli jak „u siebie”.

Dodatkowo nie wszyscy mogą się pochwalić bogatą wyobraźnią. Jeśli zastaną zniszczone i zapełnione rodzinnym pamiątkami wnętrze, być może nie będą w stanie „oczyścić” go w myślach i stworzyć na nowo.

Nieruchomość, która wydaje się już gotowa do zamieszkania wysyła istotny sygnał: nie napracujesz się podczas przeprowadzki. Im mniej czasu będziesz musiał przeznaczyć na porządki i remont, tym lepiej.

Home staging: przed i po (http://www.elitestagingandredesignmorriscountynewjersey.com)

Home staging: przed i po (http://www.elitestagingandredesignmorriscountynewjersey.com)

Ile to kosztuje?

Wycena usług home stagera jest uzależniona od czasu i nakładu prac włożonych w przygotowanie mieszkania, a zatem to bardzo indywidualna sprawa. Natomiast sam koszt materiałów wykończeniowych lub dodatków nie powinien być większy niż 1,5 procent ceny nieruchomości. Na każde 100 tys. wartości mieszkania powinniśmy wydać kwotę w wysokości około 1500 zł. Do tego często trzeba doliczyć konsultacje, czyli około 300-350 złotych brutto.

Argumentem za home stagingiem jest proste wyliczenie: współpraca z dekoratorem jest zdecydowanie bardziej opłacalna niż obniżenie ceny mieszkania podczas negocjacji z kupcem.

I pamiętaj: mieszkanie najprawdopodobniej jest najdroższą rzeczą, którą sprzedasz, zatem nie warto na niej oszczędzać. Jeśli chcesz zarobić, na początku musisz zainwestować.

Powrót
Autor Alicja Olkowska
Wrzesień 19, 2013        Brak Komentarzy

Napisz komentarz




Poniżej uzupełnij wynik działania. *

Polecane serwisy